Jak możemy przeczytać na Portalu Poświęconym:
Termin „Boże Narodzenie” może urazić przedstawicieli innych religii, a Australia powinna być żywa, zróżnicowana pod względem przekonań i kultury – stwierdzili urzędnicy rady regionu Słoneczne Wybrzeże w australijskim stanie Queensland. Dlatego postanowili usunąć te słowa z firmowych kartek świątecznych.
Stojący na czele jednej z organizacji charytatywnych pastor Michael Clift wcale nie uważa, by cenzurowanie Bożego Narodzenia spowodowane było wrażliwością religijną. – To brak odwagi przyznania się do tego, czym naprawdę są te święta – stwierdził oburzony.
Samorządowcy Słonecznego Wybrzeża na świątecznych kartkach składają życzenia „sezonowe”, „okazjonalne”, „noworoczne”. Ani słowa nie ma o Bożym Narodzeniu. – Wizją Rady jest Australia jako najbardziej zrównoważony kraj, żywy, zróżnicowany pod względem przekonań i kultury – napisali samorządowcy tłumacząc swoją decyzję.
Zdegustowany jest dziekan dekanatu Noosa ks. Mark Franklin. – To jakieś szaleństwo. Nie widzę sensu w wysyłaniu kartek ludziom i życzeniu im szczęśliwego lub wesołego czegokolwiek bez mówienia o Bożym Narodzeniu, bez którego nie byłoby świąt – powiedział lokalnemu dziennikowi „The Noosa Journal”.
mm/Wiara.pl/Cathnews.com
KYRIE ELEISON!
Tak życzmy sobie wszystkiego najlepszego z okazji tych grudniowych dni…
A Ty co świętujesz 25 grudnia?